Zdjęcie: Beata Wołodkiewicz / Wataha Zielona Góra

Czas na ostatni mecz w rozgrywkach PFL9, a zarazem ostatnie ligowe spotkanie w sezonie 2023. Futbolowy Stadion w Zielonej Górze już w najbliższą sobotę będzie areną zmagań dla Watahy i Miners, którzy powalczą o triumf w rozgrywkach dziewięcioosobowych. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 13:00.

FINAŁ PFL9
Wataha Zielona Góra vs. Miners Wałbrzych
Sobota, 18 listopada
Futbolowy Stadion w Zielonej Górze, ul. Botaniczna 66
Kickoff 13:00

TRANSMISJA

Los chciał, że oba zespoły występujące w tegorocznym finale PFL9 rozegrały między sobą spotkanie w rundzie zasadniczej. Zarówno Wataha jak i Miners występowali w grupie zachodniej i 2 września na obiekcie w Zielonej Górze grali między sobą. We wrześniu lepsi okazali się Zielonogórzanie, którzy pokonali Miners 26:0. Jak się później okazało, dla Górników była to jedyna dotychczasowa porażka w sezonie i w sobotnim finale staną przed szansą nie tylko na wygranie rozgrywek, ale także na zrewanżowanie się rywalom z Zielonej Góry za mecz w fazie zasadniczej.

Z kolei Wataha od startu sezonu ani razu nie zasmakowała porażki i konsekwentnie pokonywała swoich rywali, pewnie wygrywając grupę zachodnią, a później równie pewnie pokonując Grizzlies Gorzów Wielkopolski w półfinale. Patrząc na wyniki oraz przebiegi spotkań teoretycznie najtrudniejszą przeprawę Zielonogórzanie mieli w wyjazdowym starciu w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie wynik wyszarpali w ostatnich sekundach meczu, wygrywając jednym posiadaniem. W reszcie spotkań kontrola meczu była od początku do końca, a wyniki oraz ich skala mówią same za siebie.

Droga do finału Górników była nieco trudniejsza, lecz to, co zrobili w trakcie sezonu, naprawdę zasługuje na słowa uznania. Wszystko zaczęło się od wygranej w Koszalinie w meczu otwarcia całych rozgrywek, później pojawiła się porażka w Zielonej Górze, a moment przełomowy nastąpił w trzecim spotkaniu, gdzie na własnym obiekcie Górnikom udało się odrobić straty do Grizzlies i wygrać mecz w spektakularnym stylu. Wydaje się, że tamten mecz mocno zmienił zespół z Wałbrzycha i od 17 września oglądamy już zupełnie innych graczy. Drugie miejsce w grupie zmusiło Miners do rozegrania spotkania wildcard z Hammers Łaziska Górne, których pokonali 15:6. Drabinka playoffs oraz wynik drugiego spotkania dzikich kart ułożył pary tak, że na półfinał Górnicy musieli udać się do Bielawy. Mecz z Owls to kolejne spotkanie, w którym Miners udowodnili, że nie należy ich skreślać i lekceważyć. Po raz kolejny konsekwentnie z minuty na minutę odrabiali straty, a mecz zakończyli z dwukrotnie większą zdobyczą punktową niż faworyzowani Owls (wygrana 40:20).

Sobotni finał PFL9 zapowiada się niezwykle ciekawie. Z jednej strony mamy zespół, który w trakcie sezonu wygrywał bardzo pewnie i od startu jest faworytem całych rozgrywek. Z kolei po drugiej stronie staną Miners, którzy już nie raz zaskakiwali wszystkich i pokonywali faworytów, zostawiając ich z kwitkiem. Pojedynki Watahy z Miners widzieliśmy już wielokrotnie na przestrzeni wielu sezonów. Zdecydowanie lepszy bilans tych spotkań mają Zielonogórzanie i również w sobotnim starciu będą teoretycznym faworytem. Jak będzie? Tego dowiemy się już w najbliższą sobotę. Zapraszamy do Zielonej Góry na mecz finałowy PFL9, a zarazem na ostatni akcent sezonu 2023.