
Udany debiut Wilków. Łodzianie gładko pokonują Tytanów Lublin 42:0
Sezon 2025 Polskiej Futbol Ligi rozpoczął się zdecydowanym akcentem ze strony Wilków Łódzkich, którzy na własnym boisku pokonali drużynę Tytanów Lublin 42:0. Dla obu zespołów było to pierwsze spotkanie w najwyższej klasie rozgrywkowej – Wilki po sezonie w PFL2, Tytani po sezonie w PFL9.
Od pierwszego gwizdka gospodarze narzucili swoje tempo gry. Już w pierwszej kwarcie Dexter Russell Jr., pełniący funkcję grającego trenera, zdobył pierwsze przyłożenie po efektownym, 30-jardowym biegu. Chwilę później dołożył długie podanie do Marka Kustrzyńskiego, który zamienił je na przyłożenie po 63-jardowej akcji. Udane podwyższenie za dwa punkty autorstwa Mikołaja Pawlaczyka ustaliło wynik pierwszej kwarty na 14:0.
Druga odsłona przyniosła jedynie dwa punkty, zdobyte przez formację defensywną Wilków. Safety na nie korzyść swojej drużyny zapisał Hubert Tazbirek, który uklęknął w swoim polu punktowym tym samym zwiększając prowadzenie gospodarzy do 16:0. Tytani próbowali odpowiedzieć, kilkukrotnie zbliżając się do pola punktowego, ale brak skuteczności i indywidualne błędy nie pozwoliły im zdobyć punktów.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Wilki konsekwentnie wykorzystywały swoje okazje. Po raz drugi do pola punktowego wbiegł Dexter Russell Jr., a następnie kolejne przyłożenia zdobyli Damian Podczaski, Kajetan Grochowski oraz Dawid Tuszyński. Wszystkie akcje były efektem dobrej organizacji gry ofensywnej i skutecznego wykorzystania przewag.
Dexter Russell Jr., który pełni także funkcję trenera głównego, tak podsumował występ swojego zespołu:
– Świetne zwycięstwo drużynowe. Zaczęliśmy nieco wolno, ale z biegiem meczu potrafiliśmy wrócić na właściwe tory i rozpocząć sezon tak, jak chcieliśmy. Teraz musimy przeanalizować nasze błędy i budować na tym dalej.
Głos zabrał również Kamil Burakowski, linebacker Wilków:
– Weszliśmy w mecz pewnie i zagraliśmy go na swoich warunkach. Nie obyło się bez błędów, więc jest nad czym pracować, ale cieszy wysokie zwycięstwo i fakt, że zachowaliśmy czyste konto.
Zespół Tytanów Lublin mimo porażki nie traci ducha i traktuje spotkanie jako ważną lekcję:
– Widać duży przeskok między dziewiątkami a jedenastkami. W dziewiątkach mieliśmy wicemistrzostwo, ale tu gramy już z inną intensywnością, bardziej fizycznie. Mamy przetarcie i czekamy na kolejne mecze, także z drużynami bardziej z naszego poziomu – mówił po meczu Paweł Burył, zawodnik Tytanów.
Z kolei Bartłomiej Wertel, koordynator ofensywy lubelskiego zespołu, zaznaczył:
– Gratulacje dla Wilków – to zespół dobrze przygotowany, który wykonał solidne wzmocnienia. Szkoda, że przez grę w dziewiątkach mieliśmy mało czasu na przejście do jedenastek, ale to nas nie tłumaczy. Musimy wyciągnąć wnioski, przeanalizować nagrania, zgrywać się i wrócić silniejsi – jeszcze przed świętami chcemy pokazać, na co nas stać.
Mecz był pokazem siły i organizacji drużyny z Łodzi, która już w pierwszym meczu sezonu pokazała, że może być groźnym rywalem w grupie północnej. Dla Tytanów to trudna, ale cenna lekcja. Kolejne kolejki pokażą, jak obie ekipy poradzą sobie w dalszej części sezonu.










fot. 3GIT PHOTO