Zdjęcie: Łukasz Skwiot Fotografia Sportowa / Panthers Wrocław

W lidze juniorskiej pozostały nam do rozegrania cztery najważniejsze mecze w sezonie. W nadchodzący weekend rozegramy dwa z nich i dowiemy się, kto awansuje do finału, a kto będzie musiał pocieszyć się spotkaniem o 3. miejsce. Czas na półfinały PFLJ.

Warsaw Mets vs. Kraków Kings
Sobota, 28 października
Bemowski Ośrodek Piłki Nożnej, Obrońców Tobruku 11, Warszawa
Kickoff 18:30

Na sam start półfinałowego juniorskiego weekendu dostajemy mocne zestawienie. Warsaw Mets – zwycięzcy grupy północnej i drugi zespół w ogólnym rankingu podejmie u siebie Kraków Kings – drugi zespół z południa i rankingowa trójka. Gospodarze szturmem przeszli przez swoją grupę, wygrywając z mocnymi juniorskimi markami, natomiast Kings ulegli jedynie Panthers, którzy w tym sezonie wydają się być poza zasięgiem innych ekip, ale… z finalnymi ocenami poczekajmy, ponieważ oba zespoły występujące w sobotnim półfinale mają apetyty na zgarnięcie złotych krążków. Kings to wciąż aktualni Mistrzowie Polski Juniorów oraz program, który konsekwentnie prowadzony i udoskonalany jest od wielu lat. Z kolei Mets także od samego początku swojego istnienia mocno stawiają na tę formację, czego efekty widzimy w tym sezonie. Wyniki rzędu 60:22 czy 52:0 nie wzięły się znikąd, a młodzi gracze, którzy mieli okazję pojawić się już na boisku podczas meczów pierwszej drużyny to nie przypadek. Sobotni wieczór w Warszawie zapowiada się wyjątkowo i jeśli tylko macie Państwo możliwość, gorąco zachęcamy, by wybrać się na to spotkanie.

Panthers Wrocław vs. Warsaw Eagles
Niedziela, 29 października
Stadion Olimpijski we Wrocławiu, Paderewskiego 35, Wrocław
Kickoff 13:00

Drugi juniorski półfinał odbędzie się we Wrocławiu, gdzie zmierzą się ze sobą Panthers – najlepsza drużyna po sezonie zasadniczym i Eagles – druga drużyna grupy północnej i rankingowa “czwórka”. Faworyt tego spotkania jest raczej jeden i ciężko wyobrazić sobie scenariusz, gdzie Pantery mogłyby przegrać i zagrać zaledwie o brązowe krążki. Pamiętajmy, że dla Eagles będzie to trzecie spotkanie z rzędu. Młode Orły od trzech tygodni grają tydzień w tydzień i takiej intensywności często nie mają nawet seniorskie zespoły z najwyższych lig. Spora intensywność, okres chorób, daleka podróż i piekielnie mocne Pantery. Te wszystkie czynniki pozwalają sądzić, że gospodarze niedzielnego meczu mają bardzo wysokie szanse na awans do finału i zorganizowanie go na własnym obiekcie (według zapowiedzi sztabu Panthers finał/mecz o 3. miejsce zorganizowany zostanie w niedzielę 12 listopada). Miejmy nadzieję, że Orły przyjadą do Wrocławia najszerszym dostępnym składem, pokażą się z jak najlepszej strony i mimo pozycji underdoga – będą walczyć o zwycięstwo do ostatniego gwizdka.