
Armia Poznań efektownie otwiera sezon. Wataha bez punktów w meczu domowym
W niedzielę, na Stadionie Futbolu Amerykańskiego przy ul. Botanicznej w Zielonej Górze, Wataha podejmowała zespół Armii Poznań. Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem gości 47:0 i stanowiło udane otwarcie sezonu dla drużyny prowadzonej przez Johna Pate’a.
Od pierwszych minut spotkania było widać różnicę w organizacji i tempie gry między obiema drużynami. Armia rozpoczęła z dużą pewnością siebie, zdobywając w pierwszej kwarcie aż trzy przyłożenia. Już w czwartej minucie Piotr Kupiec przedarł się do pola punktowego po dwujardowym biegu, a Wojciech Szymański celnie podwyższył. Niedługo później Ignacy Ciszewski złapał dziewięcio jardowe podanie na kolejne punkty, a kwarta zakończyła się przyłożeniem Michała Górnego po jedenasto jardowym biegu.
W drugiej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie. Armia dołożyła trzy kolejne przyłożenia, a gospodarze nadal nie byli w stanie zagrozić ich polu punktowemu. W ofensywie wyróżniał się duet running backów Michał Kucel i Piotr Kupiec, którzy regularnie zdobywali jardy, skutecznie wykorzystując luki w obronie Watahy. W defensywie poznaniacy wymusili kilka strat, co odbiło się negatywnie na rytmie gry gospodarzy.
Do przerwy wynik wynosił 41:0. Trzecia kwarta przyniosła jeszcze jedno przyłożenie. Po efektownym, 48-jardowym biegu punkty zdobył ponownie Michał Kucel. Czwarta część gry nie przyniosła już żadnych punktów, co nie zmieniło obrazu całego spotkania.
Zespół z Zielonej Góry próbował znaleźć odpowiedź na grę rywala, jednak kolejne straty piłki i błędy w formacji ofensywnej uniemożliwiały zbudowanie dłuższych serii. Brak płynności w ataku i trudność z wyjściem z własnej połowy boiska sprawiały, że defensywa Watahy niemal bez przerwy znajdowała się pod presją. W tych warunkach trudno było o skuteczną obronę.
Po spotkaniu głos zabrał jeden z bohaterów meczu, running back Armii Poznań, Michał Kucel:
„Pierwszy mecz to zawsze niewiadoma, ale dziś w końcu mieliśmy okazję sprawdzić się w prawdziwej rywalizacji. Nasi przeciwnicy mieli już pierwszy test za sobą, my dopiero wchodziliśmy w rytm rozgrywek. Emocje i napięcie przed spotkaniem były odczuwalne, ale zamiast nas spowolnić – dodały energii. Szybkie zdobycze punktowe naszej ofensywy oraz efektowne przejęcia i zatrzymania w defensywie dały nam solidne fundamenty do kontrolowania meczu. Zespół dobrze rozumiał się na boisku, a każdy walczył do końca, co napawa optymizmem.”
Dla Armii był to bardzo udany początek sezonu. Drużyna z Poznania zaprezentowała wysoki poziom organizacyjny i sprawne egzekwowanie zagrywek. Po takim starcie mogą śmiało patrzeć na kolejne spotkania, planując walkę o fazę play-off.
Wataha z kolei musi szybko wyciągnąć wnioski i poprawić grę w ofensywie. Już sam fakt, że zespół w dwóch pierwszych kolejkach mierzył się z rywalami bardziej doświadczonymi w grze 11-osobowej, nie ułatwia zadania, jednak sztab szkoleniowy z Zielonej Góry będzie musiał skupić się na eliminacji podstawowych błędów i szukaniu punktów odniesienia przed kolejnymi meczami sezonu.
1. kwarta
0:7 – Piotr Kupiec, 2-jardowy bieg (PAT: Wojciech Szymański)
0:14 – Ignacy Ciszewski, 9-jardowe podanie (PAT: Wojciech Szymański)
0:20 – Michał Górny, 11-jardowy bieg (PAT nieudane)
2. kwarta
0:27 – Michał Kucel, 7-jardowy bieg (PAT: Wojciech Szymański)
0:34 – Piotr Kupiec, 2-jardowy bieg (PAT: Wojciech Szymański)
0:41 – Maciej Żmudziński, 31-jardowe podanie (PAT: Wojciech Szymański)
3. kwarta
0:47 – Michał Kucel, 48-jardowy bieg (PAT nieudane)
4. kwarta
brak punktów













