Kraków Kings wygrywają we Wrocławiu po emocjonującym meczu z Panthers

W drugim meczu sezonu 2025 Polskiej Futbol Ligi dla obu drużyn kibice we Wrocławiu byli świadkami jednego z najbardziej emocjonujących spotkań kolejki. Kraków Kings po zaciętym i bardzo wyrównanym starciu pokonali Panthers Wrocław 34:33.


Spotkanie rozegrane w sobotnie popołudnie na Stadionie Olimpijskim miało szczególną rangę. Mierzyły się ze sobą dwa zespoły z wysokimi ambicjami na ten sezon. Dla Kings było to starcie o przełamanie po porażce w dogrywce z Silesia Rebels Katowice. Panthers z kolei przystępowali do meczu w dobrych nastrojach po wygranej z Tychy Falcons.

Od pierwszego gwizdka mecz układał się bardzo wyrównanie. Obie ofensywy skutecznie przesuwały piłkę, a wynik zmieniał się kilkukrotnie, nie pozwalając żadnej z drużyn zbudować wyraźnej przewagi. To była typowa wymiana ciosów. Przyłożenie za przyłożenie, dynamiczne akcje biegowe przeplatane precyzyjnymi podaniami.

Decydujące momenty nastąpiły w końcówce czwartej kwarty. Przy stanie 34:27 dla Krakowa, Panthers zdobyli przyłożenie, zbliżając się na zaledwie jeden punkt. Kluczowe okazało się jednak skuteczne zablokowanie podwyższenia za jeden punkt przez Patryka Jakubca z Kraków Kings. To zatrzymanie ustaliło wynik na 34:33.

Panthers, nie zamierzając się poddawać, zdecydowali się na odważny ruch. Udany onside kick, który pozwolił im odzyskać posiadanie i rozpocząć ostatni drive meczu. Wrocławianie dotarli aż do połowy Kings, skąd mieli realną szansę na oddanie kopnięcia z pola dającego zwycięstwo. Niestety, kara za opóźnianie gry cofnęła ich o pięć jardów. Ostatecznie zamiast kopnięcia podjęto próbę rozegrania akcji podaniowej. Obrona Kings nie zawiodła. Świetne krycie połączone z presją na rozgrywającego zakończyły się skutecznym sackiem i przejęciem piłki. Kraków mógł świętować pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Po meczu głos zabrał rozgrywający Kings, Louie Barrios:
„Twarde, zacięte zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że zmierzymy się z dobrze przygotowaną drużyną. Ale byliśmy gotowi, wykonaliśmy plan i jestem dumny z ofensywy. Linia ofensywna zagrała bardzo solidnie. Nasza defensywa też zareagowała wtedy, kiedy było trzeba. To zwycięstwo pokazuje charakter zespołu.”

Trener Krakowian, Wesley Mota, podkreślał wagę wyniku:
„Spodziewaliśmy się trudnego spotkania. Brakowało nam kilku kluczowych zawodników, ale znaleźliśmy sposób, żeby wygrać. Teraz czas na odpoczynek, leczenie urazów i dalsze przygotowania.”

Zespół Panthers, mimo porażki, pokazał się z bardzo dobrej strony. Jakub Samel, główny trener, tak ocenił występ swojej drużyny:
„Bliskie spotkanie z Kings. Zabrakło nam wykończenia w kilku momentach. To cenna lekcja, szczególnie dla młodych zawodników. W porównaniu do pierwszego meczu z Tychami – wielu z nich zrobiło postęp i to jest dla nas najważniejsze.”

Również Kacper Chorążewski z Panthers podkreślił pozytywy:
„Widać progres, wskoczyliśmy na wyższy poziom. Szkoda wyniku, ale jesteśmy coraz lepiej przygotowani. Wyciągniemy wnioski i w rewanżu postaramy się wygrać.”

Mecz we Wrocławiu miał wszystko, czego można oczekiwać od ligowego klasyku. Dynamiczną grę, zmiany prowadzenia, emocje do ostatnich sekund. Dla Kings to pierwsze zwycięstwo w sezonie, dla Panthers. Gorzka lekcja, ale i obiecujący sygnał, że zespół rośnie w siłę z meczu na mecz.

Obie drużyny zaprezentowały futbol na wysokim poziomie i bez wątpienia będą liczyć się w dalszej fazie rozgrywek.


I kwarta
0:6 – przyłożenie #83 Krzysztof Karp po 4-jardowym biegu po 36-jardowym podaniu od #4 Louie Barrios (podwyższenie nieudane)
7:6 – przyłożenie #24 Tomasz Budziński po 22-jardowym podaniu od #1 Joshua Cartwright (podwyższenie za 1 punkt #52 Marcin Cugier)

II kwarta
7:12 – przyłożenie #8 Bartosz Woch po 9-jardowym biegu (podwyższenie nieudane)
13:12 – przyłożenie #13 Kacper Chorążewski po 20-jardowym podaniu od #1 Joshua Cartwright
13:20 – przyłożenie #6 Jan Szwej po 9-jardowym biegu (podwyższenie za 2 punkty #14 Tomasz Skowroński po podaniu od #4 Louie Barrios)
20:20 – przyłożenie #13 Kacper Chorążewski po 15-jardowym podaniu od #1 Joshua Cartwright (podwyższenie za 1 punkt #52 Marcin Cugier)
20:27 – przyłożenie #8 Bartosz Woch po 4-jardowym biegu po 36-jardowym podaniu od #4 Louie Barrios (podwyższenie za 1 punkt #7 Marcin Masłoń)

III kwarta
Brak punktów

IV kwarta
27:27 – przyłożenie #13 Kacper Chorążewski po 12-jardowym podaniu od #1 Joshua Cartwright (podwyższenie za 1 punkt #52 Marcin Cugier)
27:34 – przyłożenie #8 Bartosz Woch po 6-jardowym biegu (podwyższenie za 1 punkt #7 Marcin Masłoń)
33:34 – przyłożenie #24 Tomasz Budziński po 34-jardowym podaniu od #1 Joshua Cartwright (podwyższenie nieudane)

fot. Łukasz Skwiot Fotografia Sportowa